Wzrost ilości spamu - nieuchronna przyszłość?
Autor: Tomasz Frontczak. Data publikacji: 18.11.2004
Najgorsze przewidywania zaczynają się spełniać - średnia ilość spamu w wiadomościach email w ostatnich
miesiącach w USA to ponad 80%. Co najgorsze, nic nie wskazuje na to, że ta ilość będzie maleć.
Dane opublikowane przez firmę MessageLabs, dostarczającą systemy do wykrywania spamu i wirusów w poczcie,
wskazują na gwałtowny wzrost ilości niepożądanych treści. W ubiegłym roku udział spamu wynosił około 50%,
w ostatnich miesiącach 2004 roku wzrósł dramatycznie, osiągając ponad 80%.
Sytuacja jest niestety tak zła, jak przewidywaliśmy w najgorszych scenariuszach - podaje Paul Wood,
analityk z firmy MesseageLabs - Nie można się spodziewać poprawy, spamu będzie jeszcze więcej.
Spamerzy moją ogromny obszar działania. MessageLabs w swoim raporcie szacuje, że w tej chwili istnieje
około 980 milionów aktywnych kont email, z czego 40% to adresy firm. Niskie koszty wysłania pojedynczej
wiadomości i tysiące komputerów nieświadomych użytkowników zainfekowanych trojanami, umożliwiającymi
rozsyłanie spamu, sprzyjają zwiększaniu niepożądanych treści na kontach. Zainfekowany komputer ze stałym
łączem staje się anonimowym serwerem proxy, idealnym do rozpowszechniania spamu.
100% | całość poczty przychodzącej, w tym: |
48% | wirusy (zidentyfikowane i zatrzymane przez system antywirusowy NetArt) |
29% | spam (zidentyfikowany i zatrzymany przez system antyspamowy NetArt) |
23% | "normalna" korespondencja (przepuszczone przez systemy NetArt) |
W Polskich warunkach ilość spamu nie jest aż tak zatrważająca jak w USA. Dane udostępnione przez firmę
NetArt, jednego z czołowych providerów w Polsce, pokazują, że większym utrapieniem w polskim Internecie są wirusy
(tabela obok).
Najprawdopodobniej różnice między rynkiem w USA i w Polsce są po części spowodowane mniejszą aktywnością
polskich internautów, która wiąże się z rzadszym udostępnianiem adresu email.
Analizy jasno wykazują, że 90% spamu pochodzi z zagranicy i jest on rozsyłany przede wszystkim w obrębie
domen *.com, które są w Polsce mniej rozpowszechnione niż domeny krajowe - mówi Grzegorz Piszczek,
dyrektor ds. technicznych NetArt - Głównie z tego powodu kwestia spamu nie jest jeszcze tak dramatyczna
jak w USA. Ponadto warto zwrócić uwagę na fakt, że problem jest coraz poważniej traktowany przez polskich
usługodawców, którzy od pewnego czasu mocniej inwestują w systemy zabezpieczeń.
Straty związane z rozpowszechnieniem się spamu mogą być dla firmy znaczące, choć często ukryte. Narażają
one pracowników na marnotrawienie czasu związanego z odfiltrowywaniem niepotrzebnych informacji. Spam
przeciąża łącza firmy i generalnie zniechęca mniej doświadczone osoby do korzystania z poczty elektronicznej.
Poza tym ważne wiadomości mogą zostać przeoczone w gąszczu śmieci.
Wraz ze wzrostem ilości spamu, coraz większego znaczenia nabierają narzędzia do automatycznej lub
półautomatycznej filtracji poczty przychodzącej.
Źródła:
MessageLabs![[en] [en]](/img/fl12_en.gif)
NetArt![[pl] [pl]](/img/fl12_pl.gif)
Opracował:
Tomasz Frontczak, www.epokaY.net![[pl] [pl]](/img/fl12_pl.gif)
|